Poniższy tekst pierwotnie opublikowany został 20 grudnia 2022 roku na blogu Sakariego Männistö, pt. „Soundwaves of juggling”. Dziękujemy autorowi za możliwość jego przetłumaczenia i opublikowania na łamach Sztuki Cyrku.
Zacznijmy od starej metafory: kiedy rycerz zostaje pasowany na rycerza przez królową, w tym momencie nic w osobie pasowanej na rycerza nie ulega zmianie. Nie ma w tej osobie nic rycerskiego, jest rycerzem tylko dlatego, że wierzymy, że jest rycerzem. Podobnie jak w królowej nie ma właściwie nic królewskiego.
W poprzednim poście stwierdziłem, że żonglowanie jest rzeczą wyjątkową, jeśli w to wierzymy. Mam na myśli to, że żonglowanie jest ogólnie „rzeczą” tylko wtedy, gdy w to wierzymy. Jak wszystko inne, co robimy lub co współdzielimy, jak pieniądze, prawo, piłkę nożną, istnieje prawie wyłącznie w naszym wspólnym rozumieniu, w naszych przekonaniach. Można to ująć następująco: nie ma czegoś takiego jak żonglowanie, co byłoby równie prawdziwe, jak moje stwierdzenie, że żonglowanie jest wyjątkowe.
Wiedza o jakiejś rzeczy jest przekonaniem; wierzymy, że wiemy, co to jest. Kiedy coś widzimy, rozpoznajemy to jako coś, co znamy. Wierzymy, że istnieje coś, co nazywa się piłką nożną i wiemy, czym jest piłka nożna, kiedy ją widzimy. Wierzymy, że istnieje coś, co nazywa się muzyką. Rozpoznajemy ją, gdy ją słyszymy. Ale czasami słyszymy muzykę tam, gdzie jej nie ma, nawet w ciszy.
Dwie odrębne czynności związane z żonglowaniem, to wykonywanie i obserwowanie. Łącząc te czynności, dostajemy:
1. Świadome żonglowanie i świadome obserwowanie
2. Świadome żonglowanie i nieświadome obserwowanie
3. Nieświadome żonglowanie i świadome obserwowanie
4. Nieświadome żonglowanie i nieświadome obserwowanie
Punkt pierwszy to zakładany stan podstawowy; to, co się robi jako żonglowanie oraz co rozumiemy jako żonglowanie i powszechnie się zgadzamy co do tego, czym ono jest. W różnych kontekstach; żonglowanie sportowe, żonglowanie jako hobby czy sztuka. Żongler żongluje i ktoś widzi żonglowanie.
Punkt drugi również wydaje się znajomy; żongler może wykonać etiudę, która zawiera wiele przedmiotów codziennego użytku lub nie zawiera żadnych przedmiotów, wykonawca identyfikuje się jako żongler i uważa, że jego występ jest żonglowaniem, ale mimo to ktoś oglądający przedstawienie może pomyśleć, że widział coś innego, na przykład sztukę performance. W innym scenariuszu, ktoś mógłby dla własnej przyjemności badać w parku różne przedmioty i ich cechy, ponownie identyfikując się jako żongler, ale ludzie, którzy tę osobę zobaczą, mogą nie rozpoznać w niej żonglera lub nie ocenić jej działania jako żonglerki.
Trzeci scenariusz, w którym żonglowanie nie jest przedstawiane jako żonglowanie, ale jest postrzegane jako żonglowanie, jest również zaskakująco powszechny. Lista scenariuszy jest oczywiście subiektywna, ale wśród żonglerów istnieje wiele typowych przykładów; w przedstawieniu ktoś poruszający przedmiotem (krzesła, obrusy, liny, naczynia itp.) na scenie może zostać odebrany jako żongler. Przykłady wykraczające poza kontekst występu obejmują gimnastyczki artystyczne wykonujące wyczyny z dowolnym przedmiotem, zaplatanie włosów (patterns), grę w pinball, flair (barmaństwo pokazowe), a nawet wydrę bawiącą się kamieniami lub niedźwiedzia manewrującego kijem, itp. Lista nie ma końca.
Istnieje myślenie żonglerskie – sposób rozpoznawania żonglerki, nawet tam, gdzie nie ma celowego żonglowania. Poza świadomym żonglowaniem, które wykonujemy jako żonglerzy, istnieją także działania, które są postrzegane jako żonglerka, właśnie ze względu na nasze wcześniejsze doświadczenia z żonglowaniem lub dlatego, że samo istnienie żonglerki umożliwia nam dostrzeganie jej w innych kontekstach. Wraz z rozszerzaniem się pierwotnego rozumienia żonglerki i jej pojawianiem się w nowych obszarach, staje się możliwe dostrzeganie jej w miejscach, w których wcześniej byśmy jej nie widzieli. Rzeczy, które w przeszłości nie byłyby uznawane za żonglerkę, mogą teraz być jej częścią. Jednocześnie elementy, które kiedyś mieściły się w definicji żonglerki, mogą obecnie być klasyfikowane jako sztuka flow lub coś zupełnie innego. Każde działanie może mieć wiele definicji i być postrzegane na różne sposoby, a te definicje i sposoby ich widzenia nieustannie się rozwijają.
Wracając do rycerza, choć nic się w nim nie zmienia w momencie pasowania na rycerza, prawdopodobnie w przeszłości zachowywał się w sposób, który kulturowo moglibyśmy uznać za rycerski. Nauczyliśmy się postrzegać pewne działania jako rycerskie lub godne rycerstwa. Zakres tych działań zmienia się w czasie. To, co w średniowieczu uważano za rycerskie, dziś może być postrzegane jako seksistowskie i barbarzyńskie. To, co w przeszłości mogło być postrzegane jako pisuar, obecnie można uznać (również) za sztukę wysoką (Duchamp 1919). Rzeczy są powiązane z kontekstem i czasem. Myśli rewolucyjne są rewolucyjne tylko w ramach, w jakich się znajdują.
To prowadzi nas oczywiście do punktu czwartego – nieświadomie żonglujemy i nieświadomie jest to postrzegane. Ze wszystkich kombinacji, ta jest najbardziej zagadkowa, ale też dość ekscytująca. Czy może istnieć żonglowanie odległe od obecnego kulturowego rozumienia żonglowania? Albo jeszcze dalej, coś tak z natury żonglerskiego, że wykraczałoby to poza przekonania kulturowe, coś w rodzaju „metafizyki żonglowania”. Odwieczne pytanie filozoficzne brzmi: jeśli w lesie pada drzewo, a nikogo tam nie ma, czy wydaje ono jakiś dźwięk? Jeśli ktoś żongluje, ale nikt, ani wykonawca, ani widz, nie rozumie tego jako takiego, czy może to nadal być żonglowanie? Zależy, jak zdefiniujemy dźwięk, zależy, jak zdefiniujemy żonglowanie. W moim rozumieniu drzewo z pewnością wydaje dźwięk, w powietrzu unoszą się fale dźwiękowe, niezależnie od tego, czy człowiek je słyszy, czy nie. Czym są fale dźwiękowe żonglerki? Tego jeszcze nie wiem, ale myślę, że warto spróbować się dowiedzieć.
PS: Ten post powstał podczas rezydencji w Cirko – Centrum Nowego Cyrku w Helsinkach. Dziękuję Cirko!
Zapraszam do kontaktu, wymiany zdań i uwag: ristomannisto@gmail.com